Translate this blog

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BB2016. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BB2016. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 maja 2016

Nic się nie dzieje...

Naprawdę nic się nie dzieje. Kompletnie. Żuk odpoczywa nadal po długiej wyprawie. Zaraz po powrocie z niej został kompleksowo naprawiony, przednie sprężyny odzyskały dawną twardość i wysokość, usunięte zostały wszystkie drobiazgi które się popsuły w trasie. Felgi pospawane, poprawione. Zostało wymienić łączniki wahaczy, założyć nowe opony i ognia - można jechać w daleką trasę. I taka też trasa jest dla Żuka szykowana. On jeszcze nic nie wie, ale kroi mu się wyprawa znacznie trudniejsza niż poprzednia. Powstał bowiem PLAN.

Ja tymczasem nie mam na Żuka chwili czasu. A nawet jakbym miał to znajduję się półtora tysiąca kilometrów od niego. Więc wpadnięcie na chwilę i podłubanie nie jest proste. Zajmuję się pracą, zarabianiem na przyjemności i kolejne wyprawy. Żuk na razie został w Polsce, ale jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem - będzie się musiał przyzwyczaić do ruchu lewostronnego;-) 

W międzyczasie zrobiłem drugi film z naszej wyprawy. Nawet krótszy od poprzedniego o kilkanaście sekund;-) Jeśli jeszcze nie widzieliście - to serdecznie polecam:


Wspominałem też w poprzedniej notce że mi z opisu wyprawy książka wychodzi. Potwierdzam - będzie książka. Siedzę nad nią pilnie i tworzę. Udostępnię ją w formacie pdf, będzie ilustrowana zdjęciami i chcę zawrzeć w niej sporo cennych informacji dla ewentualnych naśladowców - bo kolejny Budapeszt-Bamako odbędzie się w 2018 roku - zapraszamy serdecznie - sami planujemy udział. Z tym że nie pojedziemy tam już Żukiem. 

Żuk pojedzie z nami za to w przyszłym roku do Mongolii. Zdecydowaliśmy się zrezygnować ze startu w Mongoł Rally, ponieważ nasza maszyna nie spełnia warunków uczestnictwa. Ruszymy więc na własną rękę - mamy duże doświadczenie, jesteśmy gotowi porwać się na kolejne szaleństwo;-) A plan mamy taki że klękajcie narody;-)

czwartek, 10 marca 2016

I po wszystkim

Zupełnie zapomnieliśmy że świat tak pędzi. Spędziliśmy prawie sześć tygodni w Żuku, przemierzyliśmy kawał świata i powrót do codzienności jest bardzo trudny. Dzisiaj na ten przykład przypomniałem sobie o tym blogu;-) Dawno nic się nie pojawiło, na szczęście dałem info że na FB będą świeże informacje, bo ktoś mógłby pomyśleć że nas Afryka pochłonęła;-)

Żyjemy, mamy się dobrze, pokonaliśmy całą trasę bez większej awarii, Żuk zniósł to nie najgorzej, ale aktualnie wymaga sporo prac naprawczych - po prostu pewne elementy się zużyły i trzeba je wymienić. Plan jest taki, żeby na przełomie września i października pojechać nim na kolejny, tym razem jubileuszowy Złombol. Czy się uda? Jeszcze niestety nie wiem - ten rok jest bardzo dziwny i trudny, ale zrobimy wszystko żeby znowu być na trasie. 

Po podróży powstały też oczywiście nowe plany. Mają nadany status "do zrealizowania", więc trzeba je uwzględniać w przygotowaniach. Na razie głośno nie mówię o nich, ale będzie bardzo ciekawie.


W wolnej chwili zrobiłem trailer filmu z naszymi afrykańskimi przygodami, wersja "pełnometrażowa" robi się powoli i może niebawem ujrzy światło dzienne. Piszę też relację z całej wyprawy i powoli mi z tego książka wychodzi - zobaczymy jaki będzie efekt;-)


czwartek, 28 stycznia 2016

BB2016 - Grzmiący Rydwan w trasie

Jedziemy i jedziemy. Drugi tydzień. Jak 13-go stycznia wystartowaliśmy z Warszawy, tak ciągle jedziemy. Przygód mnóstwo, ale czasu na ich opisanie brak. Dlatego artykuł powstanie jak wrócimy, długi, wyczerpujący, z milionem zdjęć. A do tego czasu - zaglądajcie na naszego Facebooka - jest dostępny dla wszystkich, nawet tych nie mających konta. Tam publikujemy w miarę na bieżąco relację z naszej szalonej podróży;-)

https://www.facebook.com/grzmiacyrydwan/

wtorek, 12 stycznia 2016

BB2016 - T-matic znowu jedzie z nami!

Przed pierwszym Złombolem w naszym Żuku zamontowany został system lokalizacji GPS firmy T-matic, o czym zresztą pisałem nie raz. System ten pozwala śledzić na bieżąco naszą pozycję na stronie Gdzie Jesteśmy. Nie wiecie jednak że urządzenie od T-matic potrafi sporo więcej - w naszym wypadku możemy na bieżąco monitorować napięcie akumulatorów i Wy widzicie nasza aktualną prędkość, ale wersje montowane do ciężarówek i innych aut flotowych mogą zdalnie podawać informacje również o poziomie paliwa, aktualnym jego zużyciu, czasie jazdy i cała masę innych parametrów, niezbędnych dzisiejszym przedsiębiorstwom transportowym. Nowoczesność w domu i zagrodzie;-)



A teraz mamy dodatkową, dobrą wiadomość - T-matic wesprze nas również w naszej afrykańskiej podróży do Bamako - ich urządzenie jedzie z nami!!! Serdecznie dziękujemy za to, bardzo lubimy podawać naszą pozycję wszystkim zainteresowanym. 

Informacja dla naszych fanów - mimo że urządzenie nadaje pozycję samo z siebie, robi to poprzez sieć GSM. Do połowy Maroko powinniśmy stale być w zasięgu jakiejś sieci, ale kiedy dojedziemy do Sahary Zachodniej - może być różnie. Mauretania na pewno będzie miała mnóstwo białych plam zasięgowych. Będziemy wspomagać się Donosicielem Złombolowym (kilka innych załóg też) - obserwujcie więc naszą pozycję w obu systemach.

A dla T-matic raz jeszcze dzięki!

czwartek, 7 stycznia 2016

BB2016 - Skrzynia biegów

Długo się opierałem, ale trzeba było niestety zdjąć skrzynię biegów. A właściwie poprawnym sformułowaniem będzie - została zdjęta niepotrzebnie. Simmering w silniku, od strony sprzęgła okazał się w jak najlepszym porządku. Wyciek, a raczej delikatne pocenie jest chyba od uszczelki miski olejowej, tuż przy wyjściu wału właśnie. Skąd by jednak nie był, nie ma to już żadnego znaczenia, bo nie dam rady tego zrobić i tak musi zostać. Pociło się od samego początku to niech się dalej poci. Damy radę.


Mając jednak zdjętą skrzynię łatwiej mi było wymienić simmering flanszy do której przykręca się wał napędowy. Jest to element o oznaczeniu 48x65x10, jednak dokładnie taki był niedostępny i kupiłem 48x65x8. Wyszło to w sumie na dobre, bo flansza miała już wyślizgany rowek od simmeringu i nowy wypadłby w tym samym miejscu.

poniedziałek, 4 stycznia 2016

BB2016 - Duperele c.d.

Jest sukces. Wymieniłem pompę wtryskową na inny egzemplarz i zdaje się że problem ze schodzeniem z obrotów został rozwiązany. Silnik natychmiast po zdjęciu nogi z gazu leci w dół, dzięki czemu wreszcie będę miał normalne hamowanie silnikiem. Oczywiście bez strat się nie obeszło - pękł podczas całej operacji oring który uszczelnia czoło pompy i musiałem po niego jechać do sklepu. Przy okazji kupiłem kolejną, trójkątną uszczelkę, która mimo że z innego materiału zrobiona - jak zwykle nie pasowała;-) Ale nowy oring i rzeczona uszczelka (po małej perswazji) spokojnie dały radę uszczelnić styk pompy z silnikiem, dzięki czemu nie musiałem smarować silikonem Dirko. Może jutro uda mi się zrobić dłuższy test drogowy i wówczas zobaczymy jak całość działa, ale test krótkodystansowy wypadł nad wyraz pomyślnie;-)


Żeby jednak nie było za różowo - do ponownego zdjęcia jest skrzynia biegów. Przed ostatnim Złombolem ciekł simmering w skrzyni od strony sprzęgła, podczas jego wymiany, przy okazji kontrolowaliśmy wtedy simmering od strony silnika i wszystko było ok. No to już nie jest...

środa, 30 grudnia 2015

BB2016 - Duperele;-)

Ostatni roboczy dzień przy aucie w starym roku. Miała być wymiana pompy wtryskowej, ale sprawy się lekko skomplikowały i pompa będzie dopiero w poniedziałek po Nowym Roku. Ale dzień nie był stracony, co to to nie;-) 


Wczoraj zrobiłem stelaż łóżka do tylnej kabiny. Długo męczyłem się z koncepcją, żadna mi w sumie nie odpowiadała - wiedziałem że muszę jakoś podnieść podłogę z tyłu przed fotelami i wymyślić materac, który wraz z siedziskami foteli stworzy płaszczyznę do spania.

wtorek, 29 grudnia 2015

BB2016 - Snorkel

Jadąc autem w naprawdę daleki świat, musimy uwzględnić wykonanie obsługi auta i wymiany pewnych eksploatacyjnych elementów jeszcze w czasie trwania takiej wyprawy. Są to oleje i filtry, czasem jakiś pasek. O ile olej wystarcza na 10 000 km, to już z filtrami powietrza i paliwa nie jest tak słodko - ich zużycie zależy od jakości pobieranego powietrza i paliwa. Aby zatem nie wozić ze sobą wielkiego pudła z filtrami - stosuje się filtry wstępne których rolą jest podstawowe oczyszczenie paliwa i powietrza. Kwestie paliwowe rozwiązałem niedawno, instalując filtr mechaniczny, z odstojnikiem i separacją wody, teraz więc przyszła kolej na oczyszczenie atmosfery;-) 


Postanowiłem skonstruować snorkel, czyli przedłużenie układu dolotowego przed filtrem głównym i na jego szczycie dodać filtr cyklonowy z ciągnika. W sklepie 4x4 taki filtr potrafi kosztować nawet 400 zł, a w sklepie z gratami rolniczymi - 80-90 zł;-) Filtr cyklonowy

wtorek, 8 grudnia 2015

BB2016 - No i się pozmieniało...

Sądziłem że zasadniczo auto gotowe, poza kosmetycznymi przeróbkami, a tu niespodzianek cały szereg. Po pierwsze konieczny okazał się ponowny demontaż pompy wtryskowej - nie dość że niechętnie schodziła z obrotów, to jeszcze na deser zaczęły one falować na luzie. Dlatego też dzisiaj o 13:30 auto wjechało na podnośnik i się zaczęło;-)


Wyjęcie pompy to jakieś 40 minut - co jednak znaczy doświadczenie;-) Wtryski pozostały na swoich miejscach - nie ma sensu ich wyciągać. Sama pompa pojedzie rano do serwisu na gwarancji. Potem zająłem się pokonaniem problemu który wkurzał mnie od dawna - dziwny wyciek oleju silnikowego z okolic pompy paliwa.

niedziela, 6 grudnia 2015

BB2016 - Geografia i kilometry...

Dzisiejsza notka trochę inna niż zazwyczaj. Edukacyjna teoretycznie, może nieco chaotyczna, ale bardzo ważna. Ważna, bo uzmysłowi Wam jak bardzo macie zdeformowane przez szkołę wyobrażenie tego, jak wygląda naprawdę świat. A zrobię to matematycznie, a zarazem prosto. 

Zacznę od zdradzenia sekretu - Ziemia nie jest płaska. To kula, do tego złośliwie spłaszczona od strony swoich biegunów. Przez taki kształt, jedynym prawdziwym i poprawnym odwzorowaniem jej powierzchni jest globus (też spłaszczony) a nie mapa. Szczególnie jeśli chodzi o mapy kontynentów, lub całego świata. 



Każdy kto na geografii nie spał - pamięta pewnie podobny rysunek. To mapa świata, zdjęta z globusa. Jeśli macie odrobinę wyobraźni przestrzennej - to rozumiecie że aby przełożyć powyższy obraz na dobrze znane nam mapy - trzeba gdzieś oszukać widza i ukryć białe "trójkąty".

czwartek, 3 grudnia 2015

BB2016 - Elektryka wymieniona

Instalacja elektryczna w Żuku to coś niesamowitego. Jest bardzo prosta, policzona na raptem parę żarówek, wskaźników, rozrusznik i świece żarowe. Przebudowując Żuka nie chciałem w nią ingerować, wolałem zrobić nową część po swojemu. I tak też uczyniłem, dobudowując spory kawałek nowej instalacji elektrycznej z własnym akumulatorem. Obie instalacje łączy tylko specjalny separator, którego zadaniem jest sterowanie ładowaniem drugiego akumulatora.

Nowa instalacja i osłony gniazd.

Niestety podczas prac z tyłu auta popełniłem jeden błąd, który zaowocował spaleniem instalacji do tylnych gniazd 12V i oświetlenia tylnej kabiny. Powodem był brak osłonięcia tylnej strony gniazd 12V dla pasażerów.

wtorek, 24 listopada 2015

BB2016 - Nowy zderzak gotowy!

Start w rajdzie  wymaga przystosowania maszyny do wyzwań jakim ma podołać. Jako że nigdy jeszcze nie jechałem przez Saharę - starannie obejrzałem na YouTube wiele filmów z tego i innych rajdów, ze szczególnym uwzględnieniem ewentualnego zakopywania się i wyciągania auta z piasku. Wszystkie filmy jasno pokazywały że podstawa to lina kinetyczna, lekki rozpęd holownika i szarpnięcie które ma auto wyciągnąć. Z tyłu mam solidne mocowanie haka, przykręcone wprost do ramy, ale z przodu niestety ucho do szarpania zamocowane jest do belki pod silnikiem, na której wisi całe zawieszenie. Próba szarpnięcia kinetykiem może się skończyć wyrwaniem całego przedniego zawieszenia. Duże siły i solidne ramię gwarantują zerwanie śrub mocujących - jak mocne by nie były...


Pozostało zatem wykombinować jak ten problem rozwiązać. Pomyślałem o rzeczy najbardziej oczywistej - wymianie przedniego zderzaka na

niedziela, 22 listopada 2015

BB2016 - jest niebezpiecznie w Bamako

Wszyscy chyba słyszeli że 20 listopada w Bamako doszło do ataku na luksusowy hotel i wzięto zakładników. Specjalnie nie pisałem nic tuż po fakcie, czekając aż sytuacja się uspokoi i będą dostępne pełne dane (a przynajmniej pełniejsze). Cała operacja zakończyła się tego samego dnia, oficjalne dane mówią o 21 zabitych, w tym dwóch zamachowcach. Nic przyjemnego, ale oczywiście pojawiły się pytania o nasze bezpieczeństwo i chęć podróży w tamten rejon. I tutaj po chwili zastanowienia - nic się nie zmienia. 


Ktoś powie - przecież to głupota, możecie stracić życie, narażacie się na wielkie niebezpieczeństwo, nie prowokujcie sytuacji. Owszem, ryzykujemy, a Ty drogi przyjacielu spałeś na matematyce, kiedy o rachunku

poniedziałek, 16 listopada 2015

Mamy wsparcie od ACR Systems

Polska firma ACR Systems, która produkuje nowoczesne, bardzo zaawansowane technicznie systemy do stabilizowania najróżniejszych kamer - zdecydowała o udostępnieniu nam jednego ze swoich produktów. Afrykańskie piaski filmować będziemy używając stabilizatora ACR Systems - The Plus, zapewniający idealną stabilność w każdych niemal warunkach. Będziemy zatem mogli biegać z naszą kamerą, a obraz pozostanie niewzruszony;-) Bardzo mnie to cieszy, bo niejeden materiał z podróży musiałem wywalić ze względu na nieakceptowalne drgania...




Serdecznie dziękujemy firmie ACR Systems za udzielone wsparcie. Obiecujemy solidnie się zmęczyć podczas korzystania z niego;-) A Wy, drodzy czytelnicy - dostaniecie fajny i STABILNY film;-) Ale to jak wrócimy z Afryki...



Info dla ciekawych:

Link do firmy - http://www.acr-sys.com/


środa, 4 listopada 2015

W poszukiwaniu map

W związku z przygotowywaniem się do afrykańskiej przygody - potrzebne nam były mapy. Dobre mapy, a nie to co oferuje Google;-) Niestety nie jest to taka prosta sprawa i to z kilku powodów. XXI wiek i taniejąca elektronika nauczyły wszystkich że najwygodniejsze są mapy cyfrowe, sprzężone z GPS w telefonie. Pobierane są bowiem tylko te fragmenty mapy których aktualnie potrzebujemy, a do tego możemy wybrać rodzaj mapy, a nawet zdjęcia satelitarne. Tego typu dane są niestety olbrzymie, a ich pobranie online kosztuje niemałe pieniądze w roamingu, na dodatek jak akurat jest zasięg;-) Z kolei pobranie ich do użytku offline nie zawsze jest możliwe, a nawet gdyby - ilość danych jest liczona nieraz w terabajtach...  Na deser mapa w telefonie/tablecie od razu mówi nam gdzie faktycznie jesteśmy;)

Przykładowy kawałek afrykańskiego wybrzeża.

Trzeba więc powrócić do korzeni i przypomnieć sobie jak to drzewiej bywało. Mapa z papieru, kompas i zgadywanie na podstawie uproszczonej "nawigacji zliczeniowej" gdzie aktualnie jesteśmy. No tak, ale skąd wziąć dobre mapy?

niedziela, 1 listopada 2015

Twitter - nasz nowy kanał komunikacji

Zawsze podchodziłem do Twittera jak pies do jeża. Na co komu coś co pozwala raptem sto znaków z hakiem wysłać. Jednakże jest to dość popularny kanał informacji, a do tego łatwiej będzie nam nieraz nadać szybkiego tweeta niż pisać dłuższy kawałek na bloga, czy Facebooka. Dlatego też stworzyłem konto które możecie sobie oczywiście dodać do obserwowanych (warto;-).

Zatem link do konta Grzmiącego Rydwanu - https://twitter.com/PiotrBiegala


A tymczasem do startu pozostało już tylko dwa i pół miesiąca;-) Poniżej kilka zdjęć ze zwiadu,

piątek, 23 października 2015

BB2016 - poprawki w chłodzeniu

Na tegorocznym Złombolu i w późniejszej trasie szalenie irytował mnie odczyt temperatury silnika. Coś się stało w układzie który w ubiegłym roku działał bez zarzutu i obecnie wskazówka temperatury silnika pokazuje o jakieś 20 stopni za dużo. Czyściłem styki w całym obwodzie, wymieniłem czujnik i nic. Nie chciałem wymieniać tego panelu wskaźników, ani go rozbierać i podginać wskazówki, bo nadal będzie to antyczny, niedokładny układ.


Zdjęcie obrazuje problem - wskaźnik zgłasza jakieś niecałe 90 stopni. To jest fotka jakiegoś przypadkowego auta - ale w roku ubiegłym tak właśnie wyglądało poprawne pokazywanie temperatury. Wskazówka stała ciut za 80 st.

W tym roku, w Le Żuku, wskazówka przy rzeczywistej, zmierzonej cyfrowym termometrem, temperaturze na poziomie 81 st. C. leżała już na polu 100 stopni. Skutkiem tego był

poniedziałek, 19 października 2015

Najpierw praca, potem...

Dzisiaj wykonałem serię pomiarów, oraz rozpocząłem prace koncepcyjne nad skonstruowaniem wygodnej leżanki z tyłu, bez demontażu foteli. Będzie nam ona niezbędna, ze szczególnym uwzględnieniem odcinka europejskiego. Planujemy bowiem nieprzerwaną niemal jazdę na dystansie 3600 kilometrów i jakoś musimy się wysypiać w trakcie kiedy jedna para prowadzi. Zbudowanie czegoś co będzie proste, nie zajmie miejsca złożone i zapewni wygodne leżenie na ograniczonej powierzchni - nie jest najłatwiejszym zadaniem.


Zdemontowałem też półki w bagażniku i usunąłem spaloną instalację elektryczną. Mam nauczkę aby lepiej dobrać bezpieczniki i tym razem

piątek, 16 października 2015

BB2016 - audycja o nas w PR24

Jak to przypadek rządzi światem - niesamowite po prostu. Nie wierzycie? To czytajcie;-)

 Niedawno był mecz Polska-Szkocja, w Glasgow (a rok temu był w Warszawie;-). Pojechało na niego oczywiście mnóstwo kibiców, oraz komentatorzy sportowi. Jednym z nich był Pan Tomasz Zimoch, który wsiadł do taksówki naszego załoganta - Krzyśka. Ten zaś, gaduła niewyjęta (jak spora część taksówkarzy;-) zainteresował swojego klienta rajdem Budapeszt-Bamako, w którym przecież z nami jedzie. I tak już poleciało - kilka telefonów i wczoraj wieczorem Grzmiący Rydwan stawił się w jednej osobie (mojej) w studiu Polskiego Radia. 


Wyszło z tego bardzo ciekawe spotkanie, opowiedziałem słuchaczom (i prowadzącemu;-) o tym, czym jest rajd Budapeszt-Bamako, przy okazji wspomniałem też o naszym polskim Złombolu. Było szalenie sympatycznie, bardzo lubię bywać w różnych stacjach radiowych, bo panuje tam taki fajny, przesycony profesjonalizmem spokój. W eter poszła informacja o charytatywnym celu imprezy, oraz o tym ze szukamy chętnych darczyńców wszelkiej pomocy dla malijczyków. No i zawieziemy piłkę do siatkówki;-)

Jeśli ktoś chce posłuchać - to tutaj znajdzie zapis audycji. Od minuty 23:00 jest rozmowa o rajdzie. Zapraszam...

P.S. Dla potomnych - bezpośredni link do przyciętego pliku mp3.

czwartek, 15 października 2015

BB2016 - ruszamy z robotą

Wiele dziś do napisania nie mam, ale coś lekko drgnęło;-) Konkretnie zdjąłem przedni zderzak i wykonałem wstępne pomiary. Muszę go bowiem zastąpić porządnym stalowym zderzakiem, solidnie mocowanym do ramy w kilku punktach (myślę o trzech lub czterech), z przewidzianymi punktami gdzie można będzie podstawić podnośnik typu hi-lift (znany z off-roadu). Podnośnik taki jest bowiem niezbędny w wyprawie jaka nas czeka. 


Zderzak będzie też miał wspawane uchwyty do lin, aby można było solidnie"szarpnąć" autem w razie

Ads